Producenci
PANINI FIFA 365 Adrenalyn XL 2024 0

      Tradycyjnie od 2016 roku Panini wypuszcza nową kolekcję skierowaną do masowego odbiorcy i obecną w praktycznie każdym sklepie z prasą, a mianowicie FIFĘ 365 Adrenalyn XL 2024. Odkąd prawa do sygnowania kart znakiem europejskich pucharów przejęła konkurencyjna firma Topps, włoskiej marce pozostało wytworzenie nowego trendu. Sama kolekcja skupia się nie tylko na topowych europejskich zespołach, ale również na niektórych klubach z Ameryki Południowej, czy dawniej nawet z Chin.
      W tym sezonie ponownie zobaczymy aż pięć angielskich zespołów i m.in. dwa niemieckie, co jest różnicą w porównaniu do ubiegłego roku. Oczywiście biorąc pod uwagę całą kolekcje, bo w poprzedniej edycji pojawiły się karty limitowane choćby Eintrachtu Frankfurt, a w samych paczkach nie dało się znaleźć kart tej ekipy. Największym zaskoczeniem jest brak aktualnego mistrza Italii, czyli Napoli, kosztem innych czterech zespołów z Półwyspu Apenińskiego. Pojawił się za to Juventus, który nie występuje w tym sezonie w europejskich pucharach ze względu na wykluczenie przez UEFĘ.

Podstawowe informacje o kolekcji

      Panini zdążyło nas już przyzwyczaić do wielu rodzajów zestawów swojej flagowej kolekcji FIFY 365, więc podobnie będzie tym razem. Możemy spodziewać się oczywiście zestawów startowych z albumem, a poza tym boxy najprawdopodobniej ponownie pojawią się w wariantach z 24 saszetkami kart (tak wyglądają pudełka w Niemczech). Ponadto do sklepów trafią blistry XXL (2 saszetki oraz 3 karty limitowane XXL), minipuszki (4 saszetki i 3 karty limitowane), duże puszki, zawierające zwykłe saszetki lub saszetki premium oraz blistry Premium Gold, w których znajdziemy doskonale znaną saszetkę Premium Gold. Ponadto producent zapowiada produkt niespodziankę w okolicy listopada, więc możemy spodziewać się czegoś w rodzaju kalendarza adwentowego. Dodatkiem do całej kolekcji będzie dostępny późną jesienią box Star Signings z 48 zawodnikami-bohaterami letniego okienka transferowego.


Zawartość kolekcji

Bazowy set:

      W skład bazowej kolekcji wchodzi łącznie 240 różnych kart, które podobnie jak od kilku lat nazywane są dla wygody Core. W saszetkach znajdziemy zespoły z następujących lig:

Premier League: Arsenal, Manchester City, Manchester United, Liverpool, Newcastle United,

La Liga: Atletico Madryt, Real Madryt, Barcelona,

Ligue 1: Olympique Marsylia, PSG,

Bundesliga: Bayern, Eintracht Frankfurt,

Serie A: Inter, Milan, Lazio, Juventus,

Inne ligi: River Plate, Palmeiras, Ajax, Benfica, (w wersji greckiej – PAOK, AEK Ateny, Olympiakos, Panathinaikos).


Inserty:

   Panini podzieliło inserty (karty specjalne) na kilka rodzajów:

Fans – 80 kart,

Club – 40 kart,

Power – 54 karty,

Gold – 36 kart,

Rare – 8 kart,

X-Rare – 1 karta.


      Oprócz tych kart, w kolekcji ponownie znajdziemy karty Momentum, które, jak zaznacza producent, nie są niezbędne do skompletowania wszystkich kart, ale stanowią dodatkową gratkę dla kolekcjonerów.
      Nie zapominajmy także o kartach limitowanych, które znajdziemy w zestawach. W tym roku producent przewidział co najmniej 132 różne karty limitowane, w tym z greckich zespołów oraz węgierskiego Debrecen. Dodatkowo znów pojawią się limitki XXL, Premium i Premium Gold. Na pewno wielką gratką dla kibiców znad Wisły są limitowane karty aktualnych mistrzów Polski: Zorana Zorana Arsenić'a, Vladyslava Kochergina, Vladana Kovačević'a, Ivi Lópeza, Bartosza Nowaka, Jeana Carlosa Silvy, Stratosa Swarnasa, Frana Tudora oraz Łukasza Zwolińskiego.

      Do zebrania jest łącznie 459 kart.


Karty warte uwagi

      Jak to bywa w przypadku budżetowej kolekcji od Panini, nie uświadczymy tutaj żadnych numerowanych kart, koszulek czy autografów. Godnymi uwagi są oczywiście bardzo rzadkie Momentum (łącznie 5 kart), które nie są częścią kolekcji, a dodatkowymi kartami. Istnieje szansa, że Panini ponownie wypuści limitowane karty w wersji Platinum, dodawane do zestawów online, ale póki co nie ma żadnej oficjalnej informacji w tym temacie.


Ogólna opinia

       Design kart z kolekcji FIFY 365 praktycznie co rok się zmienia i dotyczy to zarówno bazówek, jak i specjalnych. Od dłuższego czasu Panini stawia na coraz większą tęczowość kart i podobnie tym razem jest to szczególnie zauważalne. Design wydaje się mocno minimalistyczny, a „świeciaki”, w mojej opinii, wyglądają na proste i tanie. Osobiście brakuje mi przyłożenia się do projektu kart, jak miało to miejsce w pierwszej kolekcji od FIFY, gdzie każda z kart specjalnych była wyjątkowa. Brakuje mi też swego rodzaju „kart z efektem wow”, co ostatnio robi konkurencja z Toppsa, dodając np. karty Black Edge do całej kolekcji.
      Pomijając kolorystykę kart, to w moich oczach, najwięcej karty tracą na tzw. „lazy design”. Większość z nich wygląda jakby projektant niekoniecznie przykładał się do swojej pracy, tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę poprzednie edycje FIFY365. Na wyróżnienie zasługują inserty Homegrown z młodymi zawodnikami, które akurat trafiły w mój gust.
      Na koniec zostawiłem karty limitowane, które w tym sezonie, przynajmniej w mojej opinii są paskudne. Każda z nich jest w różowym wariancie kolorystycznym oraz ma dodaną „folię laser”, podobnie jak parallels z FIFY Score 2023. Poprzednia kolekcja FIFY 365 miała ładniejsze karty limitowane, które mimo dosyć prostego designu, wyróżniały się kolorami w zależności od drużyny. Producent mógł wypuścić karty limitowane w wersji poziomej (tutaj są w standardowej wersji), co uczyniłoby je ciekawszymi i odróżniało od całej kolekcji. Osobiście jestem ogromnym fanem takiego wyglądu limitek.

 

Moja ocena: 3/6

 

    

 

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl